Bronisława, Ludwika, Maria – trzy siostry Dobrowolskie w służbie Bogu i Ojczyźnie.



Bronisława, Ludwika, Maria
– trzy córki Michaliny Łukasiewicz z Teodorowiczów i Zenona Dobrowolskiego. Siostry Jerzego (1879-1941), Bolesława (1884-1944) i Zbigniewa (1894-1899).
Ich dziadek Wincenty Dobrowolski był Komisarzem Narodowym w Powstaniu Listopadowym, a  ojciec  Powstańcem Styczniowym; matka Ormianką, bliską krewną Józefa Teodorowicza, arcybiskupa obrządku ormiańskokatolickiego we Lwowie. Jako dziecko straciła matkę i oddano ją na wychowanie do zakładu ss. Niepokalanek w Jazłowcu na Podolu. Z jej inicjatywy, w obecności i za aprobatą założycielki zgromadzenia s. Marceliny Darowskiej powstał w 1910 r.działający do  dziś związek byłych uczennic sióstr niepokalanek Koleżeńskie Zjednoczenie Jazłowieckie.

W rodzinie stawiano na pierwszym miejscu wartości patriotyczne i duchowe.

Bronisława urodziła się w 1882 w Kolińcach koło Stanisławowa. Była wychowanką Sióstr Niepokalanek. W 1901 kończy naukę w Jazłowcu i potajemnie wyjeżdża do Paryża, aby – wbrew woli rodziców – wstąpić do klasztoru Dominikanek-Misjonarek, bowiem od dzieciństwa pragnie pomagać trędowatym. To staje się jej powołaniem. Odesłana przez przeoryszę, wraca do Polski i pracuje jako guwernantka u państwa Wielowiejskich w Lubczy koło Jędrzejowa. Posadę tę otrzymuje za sprawą Felicji Wielowieyskiej, zakonnicy Niepokalanki z Jazłowca, której brat Stefan Wielowieyski – jak pisała w listach do rodziny –  stracił tragicznie żonę i został z sześciorgiem nieletnich dzieci. Następnie obejmuje posadę guwernantki u książąt Czartoryskich w Pełkiniach, gdzie wcześniej pracowała jej siostra Ludwika. Rodzina książęca życzyła sobie, by dalszą edukacją ich dzieci zajęła się osoba z rodziny Dobrowolskich. Pełnoletnia Bronisława, tym razem już za zgodą rodziców i aprobatą abp. Józefa Teodorowicza udaje się do Francji, by ponownie zakołatać do furty klasztoru w Etrepagny koło Les Andelys. Wyjazd ułatwiła księżna Jadwiga Czartoryska, która zaproponowała, by Bronisława pojechała z nią do Paryża jako dama do towarzystwa. Wybucha I wojna światowa. Bronisława będąc poddaną austriacką zostaje deportowana do Lucerny, a potem przez 2 lata przebywa w Holandii w klasztorze Dominikanek kontemplacyjnych w Rijkolt. Powrót do Etrepagny zawdzięcza królowej holenderskiej Wilhelminie, która korzystając z przywileju koronowanych głów odwiedziła klasztor. Monarchini zwróciła uwagę na młodą zakonnicę, jej żarliwą wiarę w Boga i w odzyskanie przez Polskę niepodległości. Bronisława rozmawiając z królową zyskała jej przychylność dla sprawy polskiej. Po zakończeniu I wojny światowej, w grudniu 1919 r., wyjeżdża na Trynidad, by nieść pomoc trędowatym, co było jej pragnieniem i powołaniem od dzieciństwa. Bronisława już jako siostra Jadwiga od Jezusa spędza swoją pierwszą wigilię w leprozorium. W liście do matki pisze: ” Widzi Mamusia, że na Gwiazdkę dał mi Bóg moją pierwszą duszę właśnie tutaj-i to duszę Polaka-abym zrozumiała, że ojczyźnie swej służy się najlepiej tylko tam, gdzie nas postawi jego wola” . Wśród trędowatych pracowała do roku 1950, kierując także schroniskiem dla trędowatych na wyspie Chacachacare u wybrzeża Wenezueli. Utrzymywała kontakty z polskimi ośrodkami misyjnymi; publikowała m.in. w „Misjach Katolickich” listy i opowiadania. Po powrocie do Francji w roku 1954 otrzymała za swoją pracę na rzecz trędowatych Order Imperium Brytyjskiego – odpowiednik Krzyża Kawalerskiego Legii Honorowej. Uroczysta ceremonia odbyła się w Angeville. Zmarła w klasztorze Świętego Różańca w Chaudron en Mauges  w 1967 r.

Ludwika urodziła się prawdopodobnie w roku 1878 w Issakowie koło Stanisławowa, zmarła w 1956 w Szymanowie. W młodości była guwernantką w Pełkiniach u książąt Czartoryskich, a także u państwa Oskierków w Wodowiczach na Litwie, gdzie opiekowała się Janiną Oskierkówną, córką Pauliny Piłsudskiej. Ludwika pracowała też jako nauczycielka u innych rodzin ziemiańskich, znajdując wszędzie szacunek i wysokie uznanie. W 1907 r. wstąpiła do zgromadzenia Sióstr Niepokalanek w Jazłowcu. W 1933 została przełożoną generalną Zgromadzenia i funkcję tę pełniła przez 20 lat. Na polecenie zwierzchników przeniosła dom generalny z Jazłowca do Szymanowa. Matka Zenona prowadziła pracę na kresach wschodnich. Zorganizowała tam tzw. domki misyjne, w których małe grupy zakonnic prowadziły przedszkola, katechizację, włączały się w pracę charytatywną i oświatową. Placówki te powstały w miejscowościach: Ilia, Głębokie, Wiszniew, Wołożyn, Hołoby. Abp R. Jałbrzykowski pracujące tam siostry nazywał swoim „Białym KOP-em” (Korpusem Ochrony Pogranicza). Za kadencji Matki Zenony w lipcu 1939 r. odbyła się w Jazłowcu koronacja słynącej łaskami figury Matki Bożej Jazłowieckiej. Przez cały okres wojny i okupacji Matka Zenona, choć poważnie chora, popierała i inspirowała liczne akcje we wszystkich domach Zgromadzenia, takie jak tajne nauczanie, pomoc więźniom, partyzantom, czy ratowanie dzieci żydowskich. Troska o los sióstr w domach odciętych linią frontu, hiobowe wieści pochodzące stamtąd pobudzały gorliwość Matki, która uczyła „zawierzyć Bogu na przepadłe” nie tylko Zgromadzenie i jego pracę, ale cały naród, Ojczyznę, świat. Po Powstaniu Warszawskim Matka Zenona otworzyła w Szymanowie szpital i schronisko dla bezdomnych mieszkańców stolicy. Po 1945 r. założyła na Ziemiach Odzyskanych nowe placówki w Wałbrzychu i Kościerzynie, a w małych placówkach rozrzuconych po całym kraju umieszczała po parę sióstr, aby pracowały dla Kościoła i Ojczyzny prowadząc katechizację dzieci. W latach pięćdziesiątych do  Szymanowa trafiały dzieci z rodzin represjonowanych z powodów politycznych. Wielką zasługą  zasługą Matki Zenony było to, że mogły tu nieodpłatnie mieszkać i kontynuować edukację.  „Trzeba iść do Boga na całego” było jej dewizą. Zawsze prostolinijna, silna wewnętrznie, służąca radą i pomocą. Pokora i delikatność oraz głęboki szacunek dla każdego człowieka jednały jej serca.

Maria
 najmłodsza z sióstr, urodzona w 1886 r. w Słupcy. W 1913 r. poślubiła Augusta Chorośnickiego.
W okupowanym przez Sowietów i Niemców Lwowie Maria w rodzinnym pensjonacie Zacisze stworzyła azyl dla ukrywających się i doświadczonych przez wojenną zawieruchę ludzi. Wydawała obiady nie tylko domownikom ale również licznym znajomym. Hrabina Helena Mycielska tak wspomina tę wojenną gościnność: „Inni liczni znajomi byli wywiezieni lub zginęli w więzieniu. Jedzenia było mało, ale zaprosiła nas na obiady do dawnego swojego pensjonatu pani Chorośnicka, córka koleżanki Bańci, przezacnej pani Dobrowolskiej. Dzielili się tam ludzie ostatkami”. Zasługą Marii było, że rodzina i domownicy przetrwali te straszne czasy. Dom był skrzynka kontaktową AK, a Maria żołnierzem  ZWZ-AK. Zaangażowała się w działalność konspiracyjną pomimo świadomości ryzyka na jakie się naraża. Dwaj bracia byli żołnierzami i  działali też w konspiracji. Brat Jerzy w grudniu 1939 r. został aresztowany przez NKWD, potem więziony na Brygidkach,  w 1941 zamordowany. Maria odwiedzała go  w więzieniu, czyniła starania o uwolnienie. W 1941 r. kiedy wycofujący się z Lwowa sowieci dokonali egzekucji więźniów szukała jego ciała wśród zabitych więźniów. Drugi brat Bolesław był więźniem obozu koncentracyjnego Oranienburg-Sachsenhausen. Maria  została  aresztowana  przez  Niemców  za działalność  konspiracyjną  5 września 1942 i osadzona w więzieniu lwowskim przy ul. Łąckiego. Po kilku miesiącach brutalnych przesłuchań skazano ją na karę śmierci. Przez cały czas trzymała się dzielnie i nikogo nie wydała. “Najgorsze były dla niej ranne przebudzenia, bo kiedy strażnik przychodził do celi była pewna, że przyszedł, by ją zaprowadzić na egzekucję. Nie bała się śmierci tylko zamartwiała się o Romka [jedynego syna], gdyż nie mając od niego żadnych wiadomości, obawiała się, że nie zdąży uciec i jest aresztowany”. Maria została wywieziona do obozu w Majdanku, a potem do Ravensbruck. Wojnę przeżyła. Na ślubie syna wystąpiła w pożyczonej sukni, gdyż poza obozowym pasiakiem nie miała innego ubrania.  Zmarła w 1969 r. w Krakowie.

Biogramy opracowano na podstawie relacji i wspomnień rodzinnych i dostępnych źródeł:
Pamiętnik Jerzego Dobrowolskiego
Jadwiga Dobrowolska-Siemieńska,Niezwykli ludzie, w niezwykłych czasach 1842-1969.
J. Dobrowolska-Siemieńska, Żywe wotum. Poznań 1987, „W drodze” Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów
T. Weyssenhoff, Ogniwa. Wwa 1975, Wydawnictwo Pax
Helena Mycielska, Pośród klęsk i zwycięstw 1906-2006, Rosikon Press 2018
Kurjer Warszawski : wydanie wieczorne. R. 104, 1924, nr 162
http://miechowski_kuferek.manifo.com/palace-dwory-dworki
http://www.wiki.ormianie.pl/
http://www.eduteka.pl/doc/dobrowolska-bronislawa
http://www.niepokalanki.pl/index.php/zgromadzenie/tworzyly-historie-zgromadzenia/187-siostra-maria-zenona-od-zbawiciela-ludwika-dobrowolska-1879-1956
https://pl.wikipedia.org/wiki/Klasztor_Si%C3%B3str_Niepokalanek_w_Szymanowie
https://gazetawroclawska.pl/ostatnie-dni-ambasadora/ar/18066
http://www.banwar1944.eu/?ns_id=701
http://klasztor.niepokalanki.edu.pl/joomla30/index.php/kzj
http://www.patrimonium.chrystusowcy.pl/kandydaci-na-oltarze/sluga-bozy-kard-august-hlond/acta-hlondiana/t-vi-cz-5/_1417?print=2
http://www.caribbeanmemoryproject.com/placememory-chacachacare-people.html#/

https://media.mnk.pl/images/upload/oddzialy/czartoryscy/biblioteka/pliki/Inwentarz_rekopisow_MNK.pdf
https://www.kresowianie.info/artykuly,n409,smlaureta_od_serca_jezusa__zofia_wilczynska_18981985.html