W rozmowie z Andrzejem Sułkiem w Radiowej Dwójce Pani Profesor Elżbieta Stefańska zabiera nas w świat swojego rodzinnego domu muzycznego – miejsca naznaczonego obecnością wielkich artystów, pamięcią i tradycją.

 

Źródło: Polskie Radio Dwójka, cykl „Cafe Muza”, audycja „Dom, w którym muzyka była codziennością. Rozmowa z Elżbietą Stefańską”.

To dom o wyjątkowej historii. Tworzyli go wybitni muzycy – Halina Czerny-Stefańska, laureatka I nagrody IV Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina (1949), oraz Ludwik Stefański – znakomity pianista, pedagog i profesor krakowskiej Akademii Muzycznej. Ich córka, prof. Elżbieta Stefańska, wybrała drogę klawesynistki i stała się jedną z najwybitniejszych polskich wykonawczyń muzyki dawnej oraz cenionym pedagogiem.

W Cafe Muza z  pogodnym dystansem i szczerością opowiada o swoich życiowych i muzycznych wyborach. A nie były one oczywiste. Po głowie chodziła jej medycyna i cyrk – jako uczennica trenowała gimnastykę! Wybór klawesynu zamiast fortepianu mógł wzbudzić u rodziców i w środowisku zaskoczenie. Początki na Akademii Muzycznej zakończyły się falstartem…

Ale Pani Profesor pokochała klawesyn – instrument wymagający, w Polsce mało popularny…

Każdy koncert w tym wyjątkowym domu gromadzi wybitnych artystów różnych pokoleń, a muzyce towarzyszą piękne słowa, wspomnienia i rozmowy ze słuchaczami. Pani Profesor jest strażniczką pamięci – nie tylko o swoich Rodzicach, ale także o wielu postaciach świata muzyki, które współtworzyły historię polskiej muzyki i krakowskiej Akademii Muzycznej.

Pani Elżbieta, niezależnie od pogody, napiętego kalendarza czy samopoczucia, zachowuje dobry humor i wspaniałomyślnie reaguje na każdą sytuację – na przykład gdy napływa kolejny strumień gości, a wypełniony po brzegi salon pęka w szwach. Niejednokrotnie odstępuje swoje miejsce i w trakcie koncertu niespostrzeżenie siada na… podłodze! Pani Marika zawsze przygotowuje dzieła sztuki cukierniczej – zachwycające! Nic więc dziwnego, że w części pokoncertowej rozmowy toczą się wokół wykwintnego bufetu.

Mamy ogromne szczęście należeć do grona gości zapraszanych przez Panią Profesor. Sama możliwość przebywania w tym wyjątkowym domu jest dla nas wielkim wyróżnieniem i radością, a fakt, że uczestniczymy w tej tradycji jako drugie pokolenie – dodatkowo wzrusza.

Magdalena i Jerzy Dobrowolscy