„Dla najbardziej odrzuconych — moje serce i moje ręce.”
ks. Jan Beyzym

Trąd, choroba bakteryjna uszkadzająca skórę, nerwy i kończyny, pozostawiająca widoczne okaleczenia, sprawia, że jego ofiary są wykluczone z życia społecznego – zmuszane do izolacji w leprozoriach i napiętnowane przez strach i przesądy. Dlatego pomoc dla nich to nie tylko leczenie ciała, lecz przede wszystkim przywracanie człowieczeństwa tym, których świat odrzucił.
W ostatnią niedzielę stycznia obchodzony jest Dzień Chorych na Trąd.

W historii pomocy trędowatym szczególne miejsce zajmują polscy misjonarze i lekarze, którzy od przełomu XIX i XX wieku nieśli wsparcie i opiekę osobom dotkniętym tą chorobą.

 

 

Fot. Jerzy Dobrowolski Relikwiarz bł. o.Beyzyma SJ (1850–1912). W latach 90. XX w. prochy bł. o. Jana Beyzyma, zmarłego na Madagaskarze w 1912 r., zostały sprowadzone do Polski i złożone w kościele jezuitów Najświętszego Serca Jezusowego przy ul. Kopernika 26 w Krakowie.Ojciec Beyzym założył w Maranie na Madagaskarze szpital dla chorych na trąd, powstały dzięki ofiarom wiernych z Polski i Europy. Placówka służyła trędowatymi i funkcjonuje do dziś jako ośrodek medyczny i pomocowy.

 

Jedną z nich była Bronisława Dobrowolska, wychowanka zakładu Sióstr Niepokalanek w Jazłowcu. Już jako młoda dziewczyna, czytając czasopisma misyjne i teksty o działalności ks. Jana Beyzyma SJ, polskiego jezuity leczącego trędowatych na Madagaskarze, postanowiła poświęcić im życie, jeśli Polska odzyska niepodległość. Po wielu próbach i przeciwnościach, przy wsparciu księżnej Jadwigi Czartoryskiej oraz królowej Holandii Wilhelminy, została dominikanką-misjonarką – s. Jadwigą od Jezusa. Od 1919 r. pracowała wśród trędowatych na Trynidadzie i wyspie Chacachacare, utrzymując mimo rozłąki żywe więzi z Polską. Za swoją służbę chorym otrzymała Order Imperium Brytyjskiego.

 

 

Fot. archiwum rodzinne Dobrowolskich    Siostra Jadwiga od Dzieciątka Jezus (Bronisława Dobrowolska, 1882–1967). Biskup ormiański Józef Teodorowicz, będący bliskim krewnym Bronisławy przez matkę Michalinę z Teodorowiczów, brał udział w rodzinnych mediacjach i przekonał rodzinę, by nie sprzeciwiała się planom misjonarskim córki. Życie i działalność misyjna Bronisławy zostały opisane w książkach „Ogniwa” Teresy Weyssenhoff i „Żywe wotum” Jadwigi Dobrowolskiej Siemieńskiej.


Ks. Marian Żelazek SVD
od 1948 r. działał w Indiach, tworząc w stanie Odisha osiedle dla trędowatych Puri–Karunalaya. Dziś symbolem tej ciągłości jest dr Helena Pyz, od blisko 40 lat pracująca w Indiach w Ośrodku Rehabilitacji Trędowatych Jeevodaya – miejscu, które oprócz leczenia daje chorym i ich dzieciom edukację, pracę i powrót do godnego życia. 

 

Fot. Wikipedia                        Nazywana przez podopiecznych „Mami” – dr Helena Pyz, lekarz medycyny, misjonarka świecka. W wieku 10 lat zachorowała na chorobę Heinego-Medina. Napotkała wtedy wspaniałych lekarzy i zdecydowała, że chce – tak jak oni – nieść ulgę i leczyć. To doświadczenie zadecydowało o wyborze medycyny jako drogi zawodowej. Na imieninach koleżanki Helena usłyszała, że w ośrodku Jeevodaya w Indiach ciężko choruje jego założyciel, ks. Adam Wiśniewski, jedyny lekarz opiekujący się kilkunastoma tysiącami trędowatych. To wydarzenie uznała za wezwanie do pomocy.

 

 

Ośrodek Jeevodaya (z sanskrytu Świt Życia), założony w 1969 r. w wiosce Gatapar w środkowych Indiach, od ponad pół wieku wspiera trędowatych i ich rodziny. „Adopcja Serca” to pomoc dla konkretnego dziecka w ośrodku. Można także wesprzeć organizację, przekazując 1,5% podatku na Jeevodaya.
TWOJA POMOC PROCENTUJE! 

https://www.jeevodaya.org/

Magdalena Wisiecka